Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktorzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktorzy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Autor: Gigacz

Oscar dla Vadera!

Temat co prawda sprzed kilku miesięcy, ale mimo to nieomówiony. Darth Vader otrzymał Oscara! Tak, to prawda. Aktor podkładający głos największemu skurwysynowi w galaktyce (zawsze chciałem to powiedzieć : ) został wreszcie wyróżniony honorową statuetką Amerykańskiej Akademii Filmowej.

wtorek, 18 października 2011

Autor: Anonimowy

Od Władcy Pierścieni do Hobbita, czyli jak 10 lat minęło...

Kiedy New Line Cinema w 1998 roku przekazała stery nad największą produkcją w historii kina Peterowi Jacksonowi, wielu zadawało sobie pytanie: Peterowi komu? Twórca kultowej Martwicy mózgu, znany z początku jedynie garstce szczęśliwców, zaraz po premierze Drużyny Pierścienia zamknął usta wszystkim niedowiarkom, a następnie szeroko je rozdziawił, gdy triumfy w kinach święciły Dwie Wieże i przede wszystkim Powrót Króla. Nowozelandczyk musiał się zmierzyć nie tylko z ogromnym rozmachem inscenizacyjnym, jakiego wymagała adaptacja Trylogii, ale także z pokaźną liczbą postaci, w role których należało obsadzić dziesiątki aktorów. Jackson nie zdecydował się na angaż żadnej gwiazdy, której nazwisko kojarzyło się z wielkim kasowym przebojem, decydując się na uznanych, choć mniej znanych aktorów oraz całkowitych nowicjuszy. Wybory Petera okazały się słuszne, gdyż niemal wszystkie postaci z filmu wyglądały i zachowywały się, jakby wyjęto je wprost ze stron powieści. Lwia część aktorów we Władcy Pierścieni pokazała fantastyczne umiejętności, czego dowodem jest nominacja do Oscara dla Sir Iana McKellena za Drużynę Pierścienia. Jak wiemy, historia zatoczyła koło i równo po 11 latach od premiery pierwszej części Władcy Pierścieni, przyjdzie nam obejrzeć rozbudowany prolog w dwóch częściach Hobbita. Z tej okazji postanowiłem przypomnieć, co porabiali twórcy Trylogii przez ostatnie dziesięć lat, tym bardziej, że część z nich pracuje także nad prequelem. Swoją uwagę skupiłem na osobie reżysera, członkach Drużyny Pierścienia oraz najważniejszych aktorach drugoplanowych, którzy powrócą w dylogii Hobbit.


piątek, 14 października 2011

Autor: Unknown

Aktorzy dzisiaj, część 2

Czas na odkrycia ostatnich lat. Przed paroma laty ich nazwiska  - w większości - nikomu nic nie mówiły: dopiero rozpoczynali kariery aktorskie, łapali się małych projektów występując gdzieś na drugim planie, ewentualnie występowali w roli dzieciaków w serialach tv. W pewnym momencie nastąpił przełom - główna rola w filmie, którego sukcesu nikt się nie spodziewał, a jednak i ich poziom aktorstwa, i jakość fabuły przesądziły o otwarciu drzwi do sławy, jakkolwiek by ona oceniana nie była.


czwartek, 13 października 2011

Autor: Unknown

Aktorzy dzisiaj, część 1

„Nowe pokolenie aktorów” to nic nie mówiący, rozmazany zwrot, klucz, wytrych i tym podobne farmazony, którymi jesteśmy karmieni co czas jakiś - raz sensownie, innym razem bezsensownie. Ale ja pobawię się w jasnowidzenie. Co mi tam. Mamy bowiem do czynienia z narodzinami nowych gwiazd, pośród których kilka już jasno świeci, inni - i to zdecydowana większość - czeka na role wielkie, największe, co nie jest tożsame z hitowymi (choć idące często oczywiście w parze).

poniedziałek, 23 maja 2011

Autor: Rafał Donica

Skandaliści bez powodu

Kilka tygodni temu popełniłem na blogu KMF wpis odnośnie powrotu Arnolda Schwarzeneggera do roli Terminatora. Rozważałem wówczas różne zwariowane warianty rozwiązania kwestii podeszłego wieku aktora, który do roli morderczej maszyny za bardzo się już nie nadaje. Jedna z moich wersji mówiła o tym, że paradoksalnie, to Arnold mógłby okazać się ojcem Johna Connora i pomagać mu w ucieczce przed Terminatorem, czyli w pewien sposób przed samym sobą. Rzeczywistość jak zwykle prześcignęła wyobraźnię scenarzysty, w tym przypadku moją, bo Arnold przeniósł się w czasie o 14 lat i został ojcem dziecka własnej pomocy domowej, która z Sarah Connor ma niewiele wspólnego…


wtorek, 17 maja 2011

Autor: Unknown

Debiuty Angeliny Jolie

Angelina Jolie reżyseruje. Już sam fakt zasiadania celebrytki po drugiej strony kamery intryguje.  
Film i historia niebagatelna. Bo raz że na reżyserski debiut Jolie wybrała temat arcytrudny i dość nieprzewidywalny, a dwa… kurczę, to wojna w Bośni. Jolie, wojna, gwałty, miłość, śmierć. Mieszanka zabójcza albo dla Jolie, albo dla tematyki wymagającej wrażliwości innej od klasycznie hollywoodzkiej. Dodajmy do tego trzecią kwestię - oryginalny scenariusz. Autorstwa samej Angeliny. 

Czy ktoś wyjdzie z tego zwycięski?

Słynnych ust na ekranie nie zobaczymy

sobota, 14 maja 2011

Autor: Pegaz

Jak Filip z konopi

Ile to już razy słyszeliśmy, że oto pojawia się jakieś niezwykle zdolne aktorskie dziecko? Za Oceanem takich młodych aktorskich gwiazd jest na pęczki, lecz najczęściej jest to zachwyt chwilowy, a kiedy młode gwiazdy wyrastają z bycia słodkimi chłopczykami/dziewczynkami, zainteresowanie nimi spada i zostaje przeniesione na nowy obiekt zachwytów.

wtorek, 10 maja 2011

Autor: tomashec

Taniec z gwiazdą

Jego filmografia jest całkiem imponująca. Mnie kojarzy się głównie z filmami około gangsterskimi i (często) niewybrednymi komedyjkami. Jakby nie patrzeć aktorem jest dobrym, albo i bardzo dobrym. Mimo ewidentnych skuch, darzę go ogromną sympatią. Potrafi podnieść ocenę filmu o jedno oczko - a to coś znaczy. O kim mowa? O nieco zapomnianym Christopherze Walkenie.



środa, 27 kwietnia 2011

Autor: Rafał Donica

Schwarzenegger w Terminatorze 5?

Na wydaniu DVD „Buntu maszyn” na seans filmu zapraszał sam Arnold Schwarzenegger, który wystąpił przed kamerą bez większego przygotowania w formie makijażu. Po pomarszczonej szyi Arniego widać było wyraźnie, że czas posuż jego. O dziwo w filmie zarówno szyja jak i pozostałe części ciała Terminatora nie zdawały się nosić znamion starości. Cóż, skoro spece od mejkapu i efixu potrafią zrobić z twarzy człowieka czaszkę Terminatora, to i z odmłodzeniem Arnolda nie mieli pewnie większych problemów.



poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Autor: Maciek "Ciuniek" Poleszak

Sir Sean Connery i jego patriotyzm


Sir Sean Connery to fajny koleś. Zagrał Jamesa Bonda, ojca Indiany Jonesa, Króla Artura, Ostatniego Smoka, dowodził supernowoczesnym radzieckim okrętem podwodnym, dostał zasłużonego Oscara za Nietykalnych, jest posiadaczem najbardziej kultowego akcentu na Wyspach Brytyjskich, a jego odlane z brązu popiersie stoi gdzieś w stolicy Estonii.

środa, 20 kwietnia 2011

Autor: tomashec

Recycling music

Co prawda klapa finansowa, ale w gruncie rzeczy całkiem sympatyczne snyderowe patrzydło "Sucker Punch", bardzo mile mnie zaskoczyło. Jednakże nie z tego powodu co miało (bo wizualnych bajerów to ja się spodziewałem), ale w kwestii doboru repertuaru muzycznego. Twórcy podobno podkreślali, że zależy im na ścisłym związku tego co dzieje się na ekranie z treścią utworów przygrywających. Sami utwory elegancko wybrali i zdecydowali się zaprezentować ich nowe wersje, covery czyli że w większości.


sobota, 16 kwietnia 2011

Autor: artu

Zaczynam od

pożegnania, czyli odejścia Roberta Sheehana z Misfits, które to jawi mi się jako Wielka Strata lub w najlepszym razie spóźnione i niesmaczne prima aprilis.
Oto Robert Sheehan (prawda, że urocze chłopię?):
Złą nowinę przyniósł mi kolega Crov, więc teraz mam powód, by mieć zły humor i zbywać warczeniem wszystkich, którzy będą próbowali wciągnąć mnie w rozmowę na tak pasjonujące tematy jak np. czwarty sezon Californication (bardzo nędzny swoją drogą). Bo tu się dzieje kolejna telewizyjna drama, a jakoś tak się składa, że nie mam się komu wypłakać w rękaw (odejście Elizabeth Perkins z Zielska miało ten plus, że integrowało ludzi, często bardzo widowiskowo; robiliśmy z kolegą żałobne show).

Najpopularniejsze posty Fetyszystów