Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakuzzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakuzzi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 września 2011

Autor: Jakuzzi

Rozdanie nagród Emmy już w niedzielę!

Jak wiadomo albo i nie, miłośnicy dobrych, filmowych fabuł mają obecnie więcej pożytku z telewizji niż kina. Mimo to ceremonia rozdania telewizyjnych nagród Emmy wciąż nie cieszy się u nas popularnością. Jakiś news się oczywiście na portalach filmowych pojawi, w telewizji incydentalnie coś wspomną, ale to wszystko. Żadnych większych komentarzy, opinii, wyczekiwania, obstawiania typów, wskazywania faworytów, w ogóle przejęcia. Mało który kinomaniak potrafiłby pewnie nawet podać, w którym miesiącu odbywa się ta gala. Trochę szkoda, bo rozdanie nagród Emmy jest nie mniej wystawne niż ceremonia wręczenia Oscarów, a jednocześnie pozbawione właściwego Oscarom, zwłaszcza w ostatnich latach, nadmiernego patosu i generalnego spięcia pośladków. Nie mniej zapraszanych jest na to rozdanie gwiazd, aczkolwiek telewizyjnych, nie kinowych. Wreszcie nie mniej jest wśród nominowanych ciekawych, wartościowych tytułów, a moim zdaniem jest ich wręcz dużo więcej.

piątek, 6 maja 2011

Autor: Jakuzzi

Uwierz w reklamę

Wielu z was kojarzy zapewne zabawną wersję zwiastuna do „Lśnienia” Kubricka, znakomicie wystylizowanego na pogodne kino familijne. Całkiem niedawno zabieg niejako odwrotny postanowiło zastosować Kino Świat przy okazji promocji filmu „Między światami” („Rabbit Hole”). Dla tego w rzeczywistości dramatu obyczajowego opowiadającego o rodzicach próbujących uporać się z bólem po stracie dziecka, przygotowano bowiem trailer sugerujący twór na pograniczu thrillera i horroru, w klimacie, nie przymierzając, „Innych”, „Godsend” lub „Sierocińca”. Cały szkopuł w tym, że klip polskiego dystrybutora nie jest tak jak w przypadku „Lśnienia” zwykłym dowcipem, lecz oficjalnym zwiastunem zrealizowanym na potrzeby kampanii reklamowej filmu.


środa, 27 kwietnia 2011

Autor: Jakuzzi

Bajka o tanim chwycie

Na przestrzeni ostatnich lat poziom „Filmu” stopniowo i konsekwentnie schodził na psy. Świadomość tej tendencji wydaje się być powszechna zwłaszcza wśród osób, które kupowały ten magazyn jeszcze kilka lat temu i mogą porównać jego ówczesną treść i formę do treści i formy współczesnej. Trudno precyzyjnie stwierdzić, w którym dokładnie momencie „Film” spadł na samo dno. W każdym razie jeżeli ktokolwiek powątpiewa w sam fakt wyrżnięcia o dno, powinien zerknąć na okładkę ostatniego, kwietniowego numeru czasopisma.



Najpopularniejsze posty Fetyszystów