Panowie Ryan Murphy i Brad Falchuk wpadli kiedyś na pomysł, by przy pomocy opery mydlanej i hektolitrów wysysanego tłuszczu opowiedzieć dużo ważnych rzeczy na temat koszmarów tożsamościowych i problemów emocjonalnych tak zwanego współczesnego człowieka. Tak powstał Nip/Tuck, po polsku Bez skazy, jeden z najbardziej elektryzujących seriali ostatniej dekady (możecie przeczytać, że w historii telewizji). Po odrzuconym przez stację FX projekcie Pretty Handsome i trzech latach z Glee, panowie powrócili "na kabel", wymieniając sterylne wnętrza kliniki McNamara/Troy na ponure wnętrza Domu Mordu. Skoro koszmary, to koszmary. Przed państwem American Horror Story - epickie i ociekające kampem. Ociekające, o, tak:






