Kilka tygodni temu popełniłem na blogu KMF wpis odnośnie powrotu Arnolda Schwarzeneggera do roli Terminatora. Rozważałem wówczas różne zwariowane warianty rozwiązania kwestii podeszłego wieku aktora, który do roli morderczej maszyny za bardzo się już nie nadaje. Jedna z moich wersji mówiła o tym, że paradoksalnie, to Arnold mógłby okazać się ojcem Johna Connora i pomagać mu w ucieczce przed Terminatorem, czyli w pewien sposób przed samym sobą. Rzeczywistość jak zwykle prześcignęła wyobraźnię scenarzysty, w tym przypadku moją, bo Arnold przeniósł się w czasie o 14 lat i został ojcem dziecka własnej pomocy domowej, która z Sarah Connor ma niewiele wspólnego…