czwartek, 21 lipca 2011

Autor: Rafał Oświeciński

Batman vs Spiderman - starcie zwiastunów

W ostatnich dniach pojawiły się dwa ciekawe zwiastuny. Oba filmy oparte są na komiksach i oba będą mierzyły się ze swoim dotychczasowym wizerunkiem. 


Batman według Nolana ma bardzo trudne zadanie - wzbudzić zainteresowanie podobne do tego, jakim żył świat cały w 2008 roku przy okazji "Mrocznego rycerza". Film bił wtedy rekordy kasowe, oceny krytyki i widzów również powędrowały w niewidziane wcześniej w kinie komiksowym rejony (czołówka topowej listy IMdB, obecnie 56. miejsce 10. miejsce), a cała niesamowita otoczka marketingowa dostała potężnego kopa po śmierci nieodżałowanego Heatha Ledgera, który rolą Jokera przyćmił wszystkich pozostałych i to nie tylko w samym TDK, ale i w całym 2008 roku była to najbardziej dyskutowana rola i postać, uhonorowana całkowicie zasłużenie Oscarem. 

Kolejna część, czyli "The Dark Knight Rises", ma premierę zaplanowaną na lato 2012, a machina promocyjna ruszyła już teraz. Pojawiają się pojedyncze zdjęcia, kawałki plakatów, zdawkowe wypowiedzi zdejmujące powoli zasłonę milczenia z wielkiego projektu, jakim bez wątpienia jest ten film (budżet na poziomie 250 baniek!). Czy Tom Hardy w roli bad guya skutecznie powalczy z legendą Heatha? Ja w niego wierzę, bo koleś jest świetnym aktorem (obczajcie "Bronsona" Refna). Czy Anne Hathaway będzie seksowniejsza od Michelle Pfeiffer? W to już wątpię, bo Michelle to Michelle, obiekt westchnień wszystkich tych, którzy ślinili się na jej widok na początku lat 90. oglądając w kinie niezrównany "Powrót Batmana" Burtona. 

A sam film? TDK uważam za znakomity obraz, który perfekcyjnie połączył to, co poważne i niebanalne z tym, co wywołuje efekt "wow". Nolan to umie i prawdopodobnie nie zapomni i w tym przypadku. Teaser nie pokazuje zbyt wiele, widać jednak, że odpowiedni, znany klimat jest zachowany. 


Gorzej ma się sprawa ze Spidermanem, którego nie lubię. Nie trawię tej naiwnej konwencji, w jakiej tkwił bohater filmów Sama Raimiego, nie cenię scenariuszy i samej realizacji dotychczasowej trylogii. Teraz jest szansa na coś nowego, świeżego, bo szykowany jest swoisty remake (cóż za moda - rimejkowanie względnych nowości!), który wygląda naprawdę nieźle. Widać tutaj inspirację Batmanem Nolana, czyli poważno-egzystencjalnymi tonami, w jakich tkwi superbohater - bez schematyzmu komiksowego, bez maczania wszystkiego w kiczowatym sosie, choć oczywiście tak "dorośle", jak u Nolana, na pewno nie będzie, wszak Peter Parker to nastolatek, a do tego ikona amerykańskiego bohaterstwa, w którego oku odbija się flaga jankeska. 

Film reżyseruje Marc Webb, chyba najbardziej zaskakująca postać w całym tym projekcie. Koleś wyreżyserował znakomite "500 dni miłości" i był to jego debiut. I dzięki temu debiutowi trafił na plan produkcji kilkadziesiąt razy większej, z budżetem jakieś 30 razy większym i oczekiwaniami, którym sprostać będzie cholernie trudno. Czy sobie poradzi? Nie mam pojęcia, bo ani mnie ziębi nowy Człowiek-pająk, ani grzeje. Końcowa sekwencja fps będzie natomiast wyglądała świetnie w 3D w imaxie - bez dwóch zdań. 

  

11 komentarzy:

  1. ulala, ale zgibali ta koncowa sekwencja w Spider-manie, jak przy takim budzecie mozna puscic zajawke rodem z Mirrors Edge, przy czym nie wyglada to w cale duzo lepiej w trailerze

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... TDK wciąż na 10 miejscu 250 imdb przecież

    OdpowiedzUsuń
  3. "obczajcie Bronsona" - hmmm, wyłączyłem to ścierwo po 30 minutach, tego się nie dało oglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zasugerowałem się 56. miejscem, któe widniało obok tytułu TDK, a dotyczyło - czego się nie spodziewałem - rankingu popularności danego tytułu, nie jego miejsca pod względem wystawianych ocen :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fps to first person shooter, lepiej pasuje fpp-first person perspective;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę obczaić "Bronsona", szczególnie teraz, po "rekomendacji" Duxa, który bywa bardzo pomocny w wyborze filmów: kiedy mu się nie podoba, znaczy, że film jest świetny (a kiedy mu się bardzo nie podoba - mamy arcydzieło), kiedy zaś pieje z zachwytu, lepiej omijać dziełko szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fragment FPP wygląda sztucznie, ale do premiery jeszcze ok.roku więc pewnie dopracują o ile nie jest to ujęcie tylko na potrzeby trilera (a tak wygląda).
    "Bronson" ok;)
    W przyszłym roku marvel zaatakuje jeszcze "Avengersami", trailer w paskudnej jakości już jest jak ktoś już skończył się jarać zajawkami Spidera i Batsa;)
    -Dr_Bakier

    OdpowiedzUsuń
  8. offtopowo, na forum kilka konkretnych opinii o Bronsonie i Hardym:
    http://forum.film.org.pl/Thread-Bronson

    OdpowiedzUsuń
  9. "bez schematyzmu komiksowego"

    pojechałeś po bandzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie rozumiem tej bezsensownej praktyki wypuszczania zwiastunów kiedy film jest jeszcze we wczesnej fazie realizacji. W efekcie przy Spider-Manie dostajemy trailer, w którym 3/4 to ekspozycja, a 1/4 to niedopracowana wizualnie i kompletnie oderwana od reszty klipu scena fpp. Przypomina mi się sytuacja z pierwszym zwiastunem do pierwszego Spider-Mana Raimiego, który był jakby z w ogóle innego filmu. Rozumiem, że zbliżał się Comic-Con, ale trzeba było poprzestać na plakacie lub teaserze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dark Knight dorosły i poważny? Litość bierze, to raczej niezbyt udana próba przeniesienia Batmana do teraźniejszości. Film o facecie, który biega w kostiumie nietoperza i charczy jak gruźlik nigdy nie będzie poważny. Jedyna poważna rzecz w tym filmie to Joker, postać z krwi i kości, reszta to jakby przenieść postacie z komiksu żywcem do naszej rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze posty Fetyszystów