Według amerykańskich mediów, niespełna 70-letni aktor prowadzi wstępne rozmowy w sprawie powrotu do roli Ricka Deckarda w kontynuacji filmu z 1982 roku. Jeśli zaangażowanie Forda rzeczywiście dojdzie do skutku, nowy Łowca androidów będzie najprawdopodobniej bezpośrednią kontynuacją hitu sci-fi sprzed 30 lat. Nie zaś, jak spekulowano, zupełnie nową wersją filmu. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku, producent Andrew Kosove podkreślał, że udział Harrisona Forda w tym przedsięwzięciu jest niemożliwy. (film.onet.pl – notkę pozostawiłem w oryginalnej wersji, choć sformułowanie „niespełna 70-letni” jest niespełna rozumu)
W 2007 roku Steven Spielberg i George Lucas, ojcowie Indiany Jonesa postanowili reanimować tę kultową postać po to tylko, by ją na oczach milionów zamordować. Harrison Ford we własnej osobie wziął w tym udział, można więc mord na Indianie w dużej części potraktować jako samobójstwo. Najwidoczniej nie wystarczył Fordowi pogrzeb jednego bohatera, bo właśnie postanowił ukatrupić drugiego. Tym razem celownik snajperskiego karabinu ustawiono na Ricka Deckarda z „Blade Runnera”, a egzekucja z rąk Ridleya Scotta i plutonu egzekucyjnego złożonego ze scenarzystów, ma nastąpić jakoś w 2013 lub 2014 roku.

