To jest bez sensu.
W czasie trwania plebiscytu na najlepsze filmy z lat 1990 - 2000, który uskutecznialiśmy w ostatnich tygodniach z KMF i Forum, zupełnie przypadkiem obejrzałem oryginał z Arniem i jedno powiem: ten film się po prostu nie zestarzał. Owszem, efekty specjalne może nie są powalające i widać w całości ducha lat 80. niemniej jest to znakomicie zrealizowane, brutalne i dynamiczne kino akcji sf. Powiem więcej - w swoim (pod)gatunku, czyli wspomnianego kina sf akcji (jeśli w ogóle można coś takiego wyróżnić), Verhoeven stworzył małą perełkę - to klasyk stojący w jednym szeregu z "Robocopem", "Predatorem", "Starship Troopers" i "Mad Maxem".
