piątek, 15 kwietnia 2011

Autor: Rafał Oświeciński

Nowy początek

Oto blog. Blog KMF.

Blog zwykły i niezwykły zarazem. Zwykły, bo w formie tradycyjnej, obecnej w sieci od wielu lat, lubianej przez tych, którzy mieli szczęście trafić na dobre strony (po prawej stronie reklamujemy kilka świetnych miejsc). Niezwykły, bo będzie redagowany przez członków KMF, a jego treść będzie filtrowana przez autorskie spojrzenie na świat kręcący się wokół kina, telewizji i innych mediów okołofilmowych.



Parę lat temu na stronie KMF pojawiły się moje felietony pod tytułem "Celuloidowy Fetyszysta", które musiałem z różnych względów zawiesić (musicie wiedzieć, że w świecie tzw. dziennikarstwa filmowego - wiem, brzmi to górnolotnie - jesteśmy totalnymi amatorami, dla których publikacja w KMF to hobby, przyjemność łechcąca próżność, nie zawsze niestety możliwa do wdrożenia w życiu osobistym). CF był gdzieniegdzie lubiany, był komentowany i przede wszystkim sprawiał mi, autorowi, dużą frajdę. Warto chyba do tej idei powrócić i kontynuować dzieło tworzenia - tym razem zespołowo, w bardzo mocnej, zróżnicowanej ekipie.

Chcemy komentować, kpić, szydzić, zachwycać się. Chcemy mówić o kinie popularnym, znanym wszystkim, ale i o tym niszowym, festiwalowym, nieobecnym w masowym obiegu. Nie patrzymy na gatunki, kraj pochodzenia czy datę premiery. Oglądamy seriale - i chcemy o nich pisać. Oglądamy krótkometrażówki, dokumenty, animacje, klipy muzyczne - o nich również chcemy mówić. Mijamy plakaty na ulicach, widzimy zwiastuny w kinach, czytamy newsy - często coś nas intryguje, wzrusza i wkurza - i nie chcemy milczeć. Świat dźwiękoobrazu stoi dla nas otworem, choć - tutaj musimy ostrzec - nie będziemy na bogu pisali recenzji czy analiz (od tego jest strona KMF). Pójdziemy w stronę autorskich komentarzy, dłuższych i krótszych, mniej lub bardziej poważnych, licząc jednocześnie na dyskusje z Wami, czytelnikami.

Bo blog bez czytelników nie istnieje. To nie będzie nasz pamiętnik (wczesna wersja blogosfery) lub śmietnisko wolnych myśli (od tego jest Facebook czy Twitter). Chcemy stworzyć miejsce, do którego będziecie zaglądali regularnie poszukując ciekawych newsów i merytorycznie satysfakcjonujących opinii. Ze swej strony zobowiązujemy się do w miarę regularnych publikacji i otwarcia na Wasze sugestie i oceny.

Więc... koniec chrzanienia głupot, zaczynajmy blogować :)

2 komentarze:

  1. "nie będziemy na bogu pisali recenzji" - jak Kuba Bogu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz ci los, ale psikus!

    Also, domagam się fanpejdża na FB, inaczej nie będę pamiętał, bo już całkiem RSS-y olałem :)

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze posty Fetyszystów