Mój świętej pamięci wykładowca Historii filmu Jan Nowak Tyszowiecki, starał się na swoich zajęciach zapoznać nas z klasycznym kinem Bressona, Felliniego, Antonioniego, Kubricka. Pan Tyszowiecki był tradycjonalistą, uwielbiał stare filmy i potrafił zarażać miłością do nich. I jak nikt inny nie cierpiał filmu (jak sam mawiał) o mordercy i pedofilu, pod tytułem „Leon”, nie darzył też sympatią „Pulp Fiction”. Bardzo często na zajęciach celowo nastawialiśmy dyskusję tak, by wejść któryś raz z kolei na temat filmów Bessona i Tarantino i kolejny raz poprzerzucać się z naszym profesorem argumentami. Bo choć się z p. Tyszowieckim raczej nie zgadzaliśmy (normalne – młodsze pokolenie „wychowane na MTV”), trzeba było przyznać, że ciekawie się z nim „kłóciło”, i że nie lubiąc i walcząc z w.w. filmami… miał w sumie sporo racji...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pulp fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pulp fiction. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 stycznia 2012
Autor:
Rafał Donica
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Najpopularniejsze posty Fetyszystów
-
Obrzydliwy, bezsensowny, idiotyczny, nudny, przytłaczający, depresyjny, męczący, niepotrzebny, kiczowaty. Straszny w ogóle i w szczególe. W...
-
Nie przez przypadek dostałem wiadomość - na mail służbowy, żeby była jasność - od pewnej miłej Pani, Olgi Bieniek, producenta, z prośbą o do...
-
Na samym początku był Jim Henson. To on wpadł na pomysł ich stworzenia. Później powstała Ulica Sezamkowa (dla dzieciaków), a następnie ...
-
Siedzę sobie właśnie, kopcę przepysznego Lucky Strike'a i dochodzę do wniosku, że Rose w "Titanicu" zabiła Jacka. Wszyscy pami...
-
To prawda. Od trzech lat nie widziałem filmu, który by mnie porwał, oczarował, który mógłbym spokojnie nazwać arcydziełem. Ostatnim był „Ava...
-
Koniec minionego tygodnia był dla polskiego kina zaskakująco ważny. Na przełomie dwóch dni pojawiły się dwie konfrontacje twórców z krytykam...
-
Wiecie o co chodzi? O super realistyczne, paradokumentalne, seriale sci-fi telewizji Polsat. Chyba kojarzycie już o co chodzi. O „Dlaczego j...
