18 lat temu w popularnej stacji telewizyjnej MTV, w której jeszcze wtedy podstawą programową były teledyski, zadebiutował niepozorny serial animowany. Jego twórcą był Mike Judge. To, jak się później okazało rewolucyjne show telewizyjne, było prekursosrem takich produkcji jak South Park czy polscy Włatcy Móch. Opowiadało o losach dwóch młodych gentelmenów. Ich imiona to Beavis i Butt-head.
niedziela, 24 lipca 2011
Autor:
tomashec
piątek, 22 lipca 2011
Autor:
Unknown
Lynch naciska czerwony guzik
Interpol, niegdyś świetny zespół, oraz David Lynch, niegdyś świetny twórca, stworzyli razem coś, co mnie zaskoczyło. Ot takie dyrdymały.
czwartek, 21 lipca 2011
Autor:
Unknown
Batman vs Spiderman - starcie zwiastunów
W ostatnich dniach pojawiły się dwa ciekawe zwiastuny. Oba filmy oparte są na komiksach i oba będą mierzyły się ze swoim dotychczasowym wizerunkiem.
wtorek, 19 lipca 2011
Autor:
Unknown
Gwiazdy przywrócą światu Soderbergha
Steven Soderbergh należy do tych nielicznych twórców kina, którzy zawsze zaskakują. Jeśli nie samą fabułą, to na pewno formą. Tak jak nikt nie może się spodziewać Hiszpańskiej Inkwizycji, tak samo nikt nie wie, z czym wyskoczy Soderbergh. Bo co może łączyć takie filmy jak „Ocean’s 11” z „Che”, „Traffic” z „The Good German”, „Full Frontal” z „Solaris”, „The Informant” z „Out of sight”? Kompletnie nic. Za każdym razem są to swoistego rodzaju eksperymenty, z których niekoniecznie Soderbergh wychodzi obronną ręką, przynajmniej pod względem komercyjnym.
Już jesienią zaprezentuje swój nowy film, „Contagion”, który wygląda bardzo smakowicie, choć polski dystrybutor już na dzień dobry psuje danie nadając mu idiotyczny tytuł „Pandemia 3D”…
poniedziałek, 18 lipca 2011
Autor:
Unknown
Gniot czy nie gniot od van Santa?
Pojawił się zwiastun „Restless” Gusa van Santa.
Gus van Sant to przedziwny twórca. I do tego nieprzewidywalny. Trudno go przypisać do jakiegoś stylu, choć wspólny mianownik to zazwyczaj młodość, młodzi ludzie, nadzieje, eksploracja samotności itp. Raz zrobi coś na opak, coś na przekór oczekiwaniom, a innym razem bawi się z mainstreamem i romansuje z hollywoodzkim stylem. Raz mu wychodzi, a raz nie - choć to pierwsze zdarza mu się częściej . Czy „Restless” mu wyjdzie?
sobota, 16 lipca 2011
Autor:
Unknown
Najbardziej niepotrzebny remake świata
To jest bez sensu.
W czasie trwania plebiscytu na najlepsze filmy z lat 1990 - 2000, który uskutecznialiśmy w ostatnich tygodniach z KMF i Forum, zupełnie przypadkiem obejrzałem oryginał z Arniem i jedno powiem: ten film się po prostu nie zestarzał. Owszem, efekty specjalne może nie są powalające i widać w całości ducha lat 80. niemniej jest to znakomicie zrealizowane, brutalne i dynamiczne kino akcji sf. Powiem więcej - w swoim (pod)gatunku, czyli wspomnianego kina sf akcji (jeśli w ogóle można coś takiego wyróżnić), Verhoeven stworzył małą perełkę - to klasyk stojący w jednym szeregu z "Robocopem", "Predatorem", "Starship Troopers" i "Mad Maxem".
piątek, 15 lipca 2011
Autor:
Unknown
piątek, 8 lipca 2011
Autor:
Unknown
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Najpopularniejsze posty Fetyszystów
-
Obrzydliwy, bezsensowny, idiotyczny, nudny, przytłaczający, depresyjny, męczący, niepotrzebny, kiczowaty. Straszny w ogóle i w szczególe. W...
-
Nie przez przypadek dostałem wiadomość - na mail służbowy, żeby była jasność - od pewnej miłej Pani, Olgi Bieniek, producenta, z prośbą o do...
-
Na samym początku był Jim Henson. To on wpadł na pomysł ich stworzenia. Później powstała Ulica Sezamkowa (dla dzieciaków), a następnie ...
-
Siedzę sobie właśnie, kopcę przepysznego Lucky Strike'a i dochodzę do wniosku, że Rose w "Titanicu" zabiła Jacka. Wszyscy pami...
-
To prawda. Od trzech lat nie widziałem filmu, który by mnie porwał, oczarował, który mógłbym spokojnie nazwać arcydziełem. Ostatnim był „Ava...
-
Koniec minionego tygodnia był dla polskiego kina zaskakująco ważny. Na przełomie dwóch dni pojawiły się dwie konfrontacje twórców z krytykam...
-
Wiecie o co chodzi? O super realistyczne, paradokumentalne, seriale sci-fi telewizji Polsat. Chyba kojarzycie już o co chodzi. O „Dlaczego j...






