Od czasu do czasu zerkam sobie do TOP250 w serwisie IMDb, żeby zobaczyć co też nowego wpadło na listę najlepszych filmów wszech czasów. Każdy obraz, który znajdzie się choć przelotnie na tej liście, stanowi niemal 100% gwarancję wielkiego kina. Oczywiście zdarzają się też od tej reguły odstępstwa i „pomyłki”, choćby kilkudniowa obecność w TOP250 czwartego Indiany Jonesa... No więc tak sobie wszedłem kilka dni temu na tę listę znakomitości i widzę na miejscu 217 film „Sherlock Jr.” z 1924 roku, z Busterem Keatonem w roli głównej. A że akurat w kinach szaleje Robert Downey Jr. pod batutą Guya Ritchie, zaistniała doskonała okazja, by wyciągnąć z odmętów historii filmu to fantastyczne dziełko sprzed prawie 90 lat, które nawet dziś powoduje autentyczny opad szczęki…