Zbliża się Euro 2012. Drogi w budowie, stadiony ponoć też. Już niedługo czeka nas euforia, masowe sprzątanie … to znaczy picowanie miast i cały ten cyrk związany z Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej.
Co będzie głównym miejscem zainteresowań mediów? Oczywiście nasza super-świetna-najlepsza stolica – Warszawa. Trzeba więc rozreklamować miasto, a jak wiadomo najlepszym tego sposobem jest reklama telewizyjna. Oto efekt:
I co? Zamiast romantycznych alejek, pięknej starówki jaką pamiętam z wycieczek, widzimy pogoń za dziewczyną. Pogoń nudną, długą, kiczowatą. Pogoń zboczeńca. Nawet przez chwilę nie zwracamy uwagi na miejsca, czy możliwości jakie daje Warszawa. Wystarczyłoby dodać planszę Nike czy Adidasa na końcu, a byłaby z tego sensowna reklama butów czy odzieży termoaktywnej.
Uwierzycie, że wydano na to 505 tysięcy złotych!? Jedną piątą przeciętnego polskiego filmu! 3D? Nie. CGI? Też nie. Gwiazdy kina? Nie. Więc na co? Na krzywe kadry, które niejeden ślubny „kamerzysta” zrobiłby lepiej. Nie widać śladu by jakiekolwiek ujęcie było zrobione z użyciem steadicamu, czy wózka na torach. Zamiast tego z kulis klipu dowiadujemy się iż kręcono kamerami RED ONE (standard w produkcjach kinowych) oraz niezwykle drogą, szybkostrzelną kamerą Phantom HD do stworzenia ujęć w zwolnionym tempie. Już „czerwona jedynka” kręci w superszybkim trybie 120 klatek na sekundę co po zwolnieniu da efekt zbliżony do ujęć ukazanych w klipie [czyt. pieniądze na phantoma wyrzucone w błoto]. A teraz najlepsze: nie udostępniono nawet wersji HD! xD
No ludzie... kolejny raz szlag mnie trafia. Tak, jak przy żałosnych zwiastunach „Bitwy Warszawskiej” ktoś otrzymał pieniądze za stworzenie czegoś gorzej niż na odpierdziel! Zrozumiałbym jakby ów spot miał mały budżet – na taki właśnie wygląda. Ale wydano tu pół miliona złotych. Ah…. czy w tym kraju naprawdę nic nie można zrobić porządnie?
A na koniec pokażę wam łudząco podobną reklamę promującą Londyn na rok 2012. Również biegają. Filmik sporo dłuższy, a nie nuży nawet przez moment.
Co będzie głównym miejscem zainteresowań mediów? Oczywiście nasza super-świetna-najlepsza stolica – Warszawa. Trzeba więc rozreklamować miasto, a jak wiadomo najlepszym tego sposobem jest reklama telewizyjna. Oto efekt:
I co? Zamiast romantycznych alejek, pięknej starówki jaką pamiętam z wycieczek, widzimy pogoń za dziewczyną. Pogoń nudną, długą, kiczowatą. Pogoń zboczeńca. Nawet przez chwilę nie zwracamy uwagi na miejsca, czy możliwości jakie daje Warszawa. Wystarczyłoby dodać planszę Nike czy Adidasa na końcu, a byłaby z tego sensowna reklama butów czy odzieży termoaktywnej.
Uwierzycie, że wydano na to 505 tysięcy złotych!? Jedną piątą przeciętnego polskiego filmu! 3D? Nie. CGI? Też nie. Gwiazdy kina? Nie. Więc na co? Na krzywe kadry, które niejeden ślubny „kamerzysta” zrobiłby lepiej. Nie widać śladu by jakiekolwiek ujęcie było zrobione z użyciem steadicamu, czy wózka na torach. Zamiast tego z kulis klipu dowiadujemy się iż kręcono kamerami RED ONE (standard w produkcjach kinowych) oraz niezwykle drogą, szybkostrzelną kamerą Phantom HD do stworzenia ujęć w zwolnionym tempie. Już „czerwona jedynka” kręci w superszybkim trybie 120 klatek na sekundę co po zwolnieniu da efekt zbliżony do ujęć ukazanych w klipie [czyt. pieniądze na phantoma wyrzucone w błoto]. A teraz najlepsze: nie udostępniono nawet wersji HD! xD
No ludzie... kolejny raz szlag mnie trafia. Tak, jak przy żałosnych zwiastunach „Bitwy Warszawskiej” ktoś otrzymał pieniądze za stworzenie czegoś gorzej niż na odpierdziel! Zrozumiałbym jakby ów spot miał mały budżet – na taki właśnie wygląda. Ale wydano tu pół miliona złotych. Ah…. czy w tym kraju naprawdę nic nie można zrobić porządnie?
A na koniec pokażę wam łudząco podobną reklamę promującą Londyn na rok 2012. Również biegają. Filmik sporo dłuższy, a nie nuży nawet przez moment.
The Official London 2012 Olympics Film.'Sport At Heart' from Daryl Goodrich on Vimeo.
Podobno 20 tysięcy poszło na... scenariusz ;) - tak mówili dziś w telewizorni. A tak w ogóle git wpis!
OdpowiedzUsuńCo kur....?
OdpowiedzUsuń---------------
FADE IN:
Chłopak dostrzega dziewczynę. Rozpoczyna bieg za nią przez ulice Warszawy. Sekwencja czterdziestu widowiskowych ujęć. Wbiega na stadion, spogląda na zegarek i biegnie w pośpiechu na spotkanie biznesowe. Cięcie. Mężczyzna dostrzega iż jego klientKą jest owa pani za którą biegł rano. FADE OUT.
-----------
I za to 20 tysięcy złotych?!
Nie rozumiem czemu się dziwisz, publiczna kasa jest po to, żeby ją przejadać. Naturalnie taka kwota widnieje tylko na papierze, produkcja kosztowała z pewnością mniej, a reszta kasy poszła w gwizdek (czytaj, do urzędniczej kielni). Odpowiedzialna firma TPS mimo dwudziestoletniej działalności ma aż dwie (?!) pozycje w swoim portfolio. Więc widać, że "szpece" (od ugadywania się z ziomami, którzy dostali kasę na "promocję" stolicy).
OdpowiedzUsuńMnie w tym wszystkim zastanawia jedynie to, czemu to nie UEFA płaci za budowę stadionów, dróg dojazdowych i promocję miast w których odbywają się mecze, tylko na przykład ja. Osoba której ta cała impreza wisi i dynda...
00:50 - dać do wpadek!!
OdpowiedzUsuńnie no, to jest straszne, obciachowe, utopili pół miliona w reklamie dezodorantu, która aż prosi o feministyczny wpierdol, WE NEED A CHANGE, której niestety póki co próżno wypatrywać, skoro za kierownicą same smutne buce
ja wiem co to centrum kopernika (i wiekszosc Polakow tez) i co oferuje... po filmie ktos z zagranicy moze pomyslec ze to kolejny budynek ktorych u siebie w kraju ma pelno... i co to ma niby promowac? a takich kwiatkow wiecej jest co sam autor zauwaza....
OdpowiedzUsuńObrzydliwe, bezsensowne. Jeśli byl przetarg i ta oferta okazala się najtansza, to jeszcze gorzej dla zleceniodawcy, bo nie dosc, że efekt jest tragiczny, to pieniadze bezsprzecznie zostaly zmarnowane. Kto za to odpowiada? Kto zlecal?
OdpowiedzUsuńCzy w tym klipie o produkcji naprawdę napisali "making off"? Niech mnie ktoś uszczypnie :/
OdpowiedzUsuńTPS ma Phantoma na stanie wiec nie musieli wypozyczac. Pod koniec na stadionie Mr.Erekcja patrzy na zegarek ktorego nie ma :D
OdpowiedzUsuńDes, przecież teoria Phonika to nie Protokoły mędrców Syjonu...;)
OdpowiedzUsuńPolskie kino i wątki "około kinowe" - tylko Wojtek Smarzowski. Na resztę - ciepły mocz :)
OdpowiedzUsuńW klipie o Londynie fajnie pokazano ludzi wykonujących codzienne prace- bez nadęcia i tylko z niewielkim ulepszeniem rzeczywistości ;) Natomiast w tym promującym Warszawę, praca to poklepanie się po plecach (ależ mnie to uderzyło) i spotkanie na schodach. To klepanie vel. kolesiostwo wyszło najwyraźniej od samych "tfurców" przyzwyczajonych do tego typu załatwiania spraw ;)
OdpowiedzUsuńAlso: w londyńskim filmiku w tle przygrywają M People, a u nas słychać jakieś smutne syntetyczne pierdu pierdu. A słaba muzyka może zabić nawet najlepszy klip.
OdpowiedzUsuńPolska - kraj byle-jak.
OdpowiedzUsuń...wierzyć się nie chce, że tak topornie zrealizowany i zmontowany spot został wyprodukowany za tak wielkie pieniądze...chyba najlepszym słowem podsumowującym ten klip, będzie "żenujący"
OdpowiedzUsuńProducent jest zadowolony ze spotu...
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10778376,Spot_ze__zboczencem___Producent__Material_OK__Rezyser_.html
Sprawdźcie to: http://www.youtube.com/watch?v=DFTghXCmkpM
OdpowiedzUsuńWow! Czyli nie dość, że to nasze to "gówno za pół miliona", to jeszcze plagiat. Ale najważniejsze, że "producent jest zadowolony", widocznie robił ten spot dla siebie i nie bierze pod uwagę opinii publicznej ;)
OdpowiedzUsuńOk, a żeby wbić ostatni gwóźdź do trumny: http://www.youtube.com/watch?v=5JlhfkqXeGk
OdpowiedzUsuńFilm kosztował 10 tysięcy, powstał z funduszy (uwaga, niespodzianka) prywatnych.
Z tym plagiatem to bym akurat nie przesadzał - samo bieganie nie jest pomysłem wystarczająco oryginalnym, żeby mówić o kopiowaniu ;). Natomiast w pełni się zgadzam z resztą zarzutów; erekcja, uśmiech tego kolesia, hasło "feel invited" - wszystko to sugeruje, że Warszawę promuje filmik o gwałcicielu.
OdpowiedzUsuńNo cóż, znowu wyszła słoma z bardzo drogich butów.
OdpowiedzUsuń2:07 Pani spogląda biegaczowi na krocze. Realizatorzy musieli mieć niezły ubaw kręcąc tę hecę, bo nie wierzę że prącie zagrało przypadkiem :] A sam filmik jak ulał pasuje do naszej stolycy i tamtejszych elit - na pozór nowocześnie, światowo a jeśli przyjrzeć bliżej to tylko przaśnie, pszenno buraczno...
OdpowiedzUsuńno i kto w tym aktualnie super kraju z za to goowno odpowie?? jak zwykle NIKT... nawet prasa za bardzo nie drąży tematu... a wiem dlaczego bo Wawa rzadzi akurat HGW ...PS. nawet błedy w renderingu są bo pewnej chwili czarno na bokach wyłazi:)
OdpowiedzUsuńNa końcu zabrakło nadętej HGW.
OdpowiedzUsuń